Na początku 2017 roku organizacja FaZe clan wykupiła za 500 tys. dolarów zawodnika niemieckiej drużyny mouzesports i jest to rekord, jeśli chodzi o najdroższy transfer wśród graczy rywalizujących w grze Counter-Strike: Global Offensive. NiKo czyli Nikola Kovac świetnie przedstawił się wraz ze swoją nową drużyną, w swoim pierwszym turnieju z serii IEM rozgrywanym w naszym kraju, a jego drużyna zajęła drugie miejsce. Patrząc na kwotę możemy odnieść się do transferów w piłce nożnej, gdzie najwyższy transfer podpisany w letnim okienku wyniósł 105 mln euro, różnica w obu kwotach jest przerażająco wielka jednak trudno się dziwić skoro to piłka nożna znajduje się na pierwszym stopniu podium jako najpopularniejsza gra drużynowa na świecie. W sezonie 89/90 najdroższym transferem mógł poszczycić się Inter Mediolan, który zapłacił za Jurgena Klinsmanna 6, 5 mln euro, dalej w porównaniu z nową gwiazdą drużyny FaZe jest to duża kwota, ale można zauważyć jak przez 28 lat kwoty za transfery wzrosły, czy wtedy nie zastanawiano się jaka jest granica, ile można wydać za zawodnika innej drużyny? Lepiej można to sobie wyobrazić patrząc jeszcze wstecz gdzie pierwszy transfer w którym przekroczono kwotę miliona funtów padł dopiero w 1975 roku. Trzynaście lat wcześniej jeszcze żadna drużyna nie zapłaciła za zawodnika więcej niż 150 tys. funtów. Jeśli dzisiaj ktoś płaci za gracza taką kwotę to może być znak e-belfer.pl, że wirtualne rozgrywki mimo swojego młodego wieku, w przyszłości mogą być jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych.

Gra Counter Strike której pierwszą wersją zadebiutowała 18 lat temu, nie ma jeszcze milionowych transferów, ale patrząc do tyłu jeszcze 4 lata temu mało kto mógł się spodziewać, że kwotę rzędu pół miliona dolarów ktoś będzie chciał zapłacić za jednego gracza a miliony osób będą śledzić najbardziej prestiżowe rozgrywki.

Czy następny rekord transferowy w rozgrywkach CS:GO zostanie pobity w tym roku?

Raczej nie dojdzie do tego szybko, na scenie jest wielu młodych i utalentowanych graczy, którzy mogliby zasilić szeregi innych drużyn, ale NiKo to gracz nie dość, że jeszcze młody (19 lat) to już doświadczony zawodnik w meczach na wielkich turniejach, bardzo rozpoznawalny z dużą ilością fanów, z pewnością NiKo mógł od dłuższego czasu przebierać w ofertach, podczas jego gry w mouz często to on był najlepszym graczem ciągnącym za uszy całą swoją drużynę, która bez większych sukcesów zdawała się być tylko postojem do jego dalszej kariery. Ciekawostką o drużynie FaZe jest to, że udziałowcem jej jest Polski biznesmen współwłaściciel Legii Warszawa Dariusz Mioduski.

Esport dynamicznie się rozwija, obecnie duże turnieje czyli te które rozgrywane są na całym świecie o pule rzędu 100 000$ – 250 000$ – 500 000$ czy 1mln $ średnio możemy prof-imp.pl oglądać co 2-3 tygodnie a i liczba osób oglądających jednocześnie to mniej więcej 300-400 tysięcy w najbardziej ekscytujących pojedynkach. Oprócz turniejów zazwyczaj w ciągu tygodnia rozgrywane są mecze w różnych ligach, czy kwalifikacje do dużych imprez gdzie tak naprawdę wraz ze swoją drużyna sami możemy spróbować swoich sił. Jeśli CS:GO będzie rozwijać się w takim samym tempie jak od roku 2012 (wtedy nastąpiła oficjalna premiera gry) dotąd, to możemy się spodziewać, że esport stanie się popularniejszy od wielu sportów, a wtedy może otworzyć się droga na olimpiadę. W niektórych miejscach na świecie wirtualne rozgrywki są już jedną z najbardziej popularnych dyscyplin. Często w dyskusjach o tym że esport to nie sport podnosi się argument ze sport to zdrowie a granie w gry przed komputerem przyczynia się do pogorszenia stanu zdrowia, jedli jednak spojrzymy na graczy często mielibyśmy problem z określeniem czy aby na pewno grają w gry komputerowe. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozwijać się uprawiając prawdziwy sport czy wersje elektroniczną, jedno i drugie umożliwia nam rywalizacje, spełnianie ambicji, pasje, poznawanie nowych ludzi czy szeroko rozumiany rozwój osobisty a w ostatnich latach także pieniądze (finansowia.pl), które w w esporcie drastycznie poszybowały w górę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *